Joga w ciąży - co daje - moje doświadczenia

Kiedyś przypadkowo usłyszałam, jak ktoś skwitował jogę jednym zdaniem - " joga?... aha, te ćwiczenia dla kobiet w ciąży do rodzenia..."
Jako fanka jogi zaśmiałam się w duchu, a z racji, że temat ciąży nie interesował mnie wtedy, toteż nie zgłębiałam tematu. 
Jakiś czas temu napisałam nawet posta Joga - jak zacząć i dlaczego warto.

Gdy zaszłam w ciążę numer jeden przeszukałam cały internet w poszukiwaniu ćwiczeń dla tego stanu. Znalazłam wiele, jedne od razu odrzuciłam, inne stały się ulubieńcami, które "odkurzyłam" w ciąży numer dwa. Wśród kilku rodzajów ćwiczeń ciążowych, joga jest moim niezmiennym faworytem i zawdzięczam jej bardzo wiele... o tak!

co daje joga w ciąży


joga w ciąży


Co mi dała joga w ciąży?

  1. Dobre ustawienie dziecka w pozycji główkowej - doświadczyłam tego całkiem wcześnie zarówno w pierwszej, jak i teraz, drugiej ciąży (opinia lekarza - tu cytat: " Te Pani dzieci, to szybciutko pięknie ustawiają się do porodu"). 
  2. Pomogła wywołać poród naturalnie - urodziłam 10 dni po terminie, bez sztucznego wywoływania (och, jak bardzo tego nie chciałam!). W ostatnim okresie ciąży kilka razy w ciągu dnia wykonywałam "pozycję krawca", dzięki której dziecko obniżało się cisnąc głową w dół zgodnie z przyciąganiem ziemskim - swoją drogą - niesamowite uczucie!
  3. Nauczyła dobrze oddychać przeponowo podczas wysiłku - a to bardzo ważne przy akcji porodowej. Bo możemy doskonale oddychać przeponą siedząc na kanapie, jednak podczas wysiłku fizycznego to zupełnie inny wymiar umiejętności.
  4. Regularnie rozluźniała wygięty kręgosłup - gdyby nie joga, mój biedny kręgosłup nie wytrzymałby tego wszystkiego, jestem pewna, bo doświadczyłam bólu pleców...  zawsze po ćwiczeniach czułam się wspaniale rozluźniona, szczególnie w okolicach krzyża.
  5. Uelastyczniła i rozluźniła pachwiny i więzadła - ostatecznie nacięcia nie uniknęłam, ale wszystko zagoiło się ekspresowo i bezboleśnie. Elastyczność, na którą zapracowałam miała na to wpływ.
  6. Nauczyła świadomego regulowania oddechu - ta umiejętność bardzo przydała mi się podczas akcji porodowej, dzięki niej udało się zminimalizować ból i uniknąć znieczulenia.
  7. Dotleniała cały organizm i noszoną ciążę - dzięki regularnym ćwiczeniom nie spotkały mnie obrzęki i czułam, że każda komórka mojego ciała jest dotleniona.
  8. Sprawiła, że poczułam świadomość ciała - może to zdanie brzmi jak abstrakcja, ale tak właśnie jest. Jeśli nie spróbujesz, nie będziesz wiedziała o co chodzi, tego nie da się opisać :)

rozciąganie w ciaży


Jak widzicie, ja zawdzięczam jodze bardzo dużo - łatwy i w miarę szybki poród bez znieczulenia i szybkie dojście do siebie po wszystkim. Jeśli tylko stan zdrowia Wam na to pozwala - spróbujcie, nawet mimo sceptycznego nastawienia. W ciąży wszystko się zmienia i jeśli do tej pory patrzyłyście na jogę, jak na nudną aktywność, to jestem pewna, że zmienicie zdanie.


Jeśli temat Was zainteresował - zachęcam do zerknięcia na 5 zasad podczas ćwiczeń w ciąży, których przestrzegam, a także moich Ulubionych ćwiczeń w ciąży na YouTube i DVD

Pozdrawiam,
Martyna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 by Koneserka Zdrowia